Przez wiele lat żona próbowała mnie namówić, żebym napisał dla Mieszka bajkę. Bez skutku. Nie wierzyłem, że potrafię stworzyć coś innego niż tekst o problemach społecznych, jak Uliczka pana Miłosza, albo wysublimowany dramat odniesień, do którego klucza trzeba szukać w kilku tysiącach lat literatury, mitów i koncepcji psychologicznych (Antygona). Okazało się jednak, że nie taki diabeł straszny, jak go sobie w głowie pielęgnujemy.
W swoich inscenizacjach poruszamy ważne kwestie społeczne, przekraczamy granice i obserwujemy, co z tego wynika. Jesteśmy zwierciadłem, w którym przegląda się prowincja.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łotson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łotson. Pokaż wszystkie posty
piątek, 6 grudnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)